fbpx

 „Byłeś dziś grzeczny w przedszkolu?” – ile razy zadałaś to pytanie swojemu dziecku ubierając mu buciki w przedszkolnej szatni wczesnym popołudniem? Albo przywożąc go do przedszkola z samego rana rzuciłaś na odchodne w drzwiach jego sali „Tylko pamiętaj, masz być grzeczny!”. Chciałabym, żebyś już nigdy nie wypowiadała tych słów. Dlaczego? Mam dla Ciebie conajmniej kilka mocnych argumentów, które musisz przeczytać.

„Bądź grzeczny” to hasło, które my same słyszałyśmy notorycznie od naszych rodziców. Zwłaszcza dziewczynkom mam wrażenie wdrukowywało się nawyk bycia grzeczną i nieustannie się tego od nich wymagało. Musiałyśmy więc grzecznie zachowywać się w przedszkolu, szkole, sklepie, kościele, na placu zabaw czy na wycieczce. Nie było miejsca na bycie „niegrzeczną”.

Tyle, że każdy rodzic prosząc swoje dziecko o „bycie grzecznym” ma na myśli coś innego. Jeśli powiem mojemu dziecku, że powinno być grzeczne podczas przedszkolnej wycieczki to jak powinno się zachować? Uważnie słuchać poleceń nauczycielki czy ustąpić miejsca koleżance w autobusie? Jeśli oczekuję, żeby było grzeczne podczas rodzinnego spotkania świątecznego to czego tak naprawdę chcę? Ma się miło do wszystkich uśmiechać czy uniknąć bójki z kuzynem o zabawkę?

W słowie „grzeczny” może kryć się tyle znaczeń, że nie ma możliwości, żeby Przedszkojak zrozumiał o co tak naprawdę dorosłemu chodzi. Zwykle więc rzuci krótko „Dobrze mamo” i szybko zapomni, że padło w jego kierunku takie polecenie. A już na pewno zrobi tak wtedy, kiedy każde rozstanie z rodzicem kończy się hasłem „Bądź grzeczny!”

Co to znaczy „Bądź grzeczny?”

Jakiś czas temu na Instagramie natknęłam się na rozmowę live Agaty Młynarskiej z Katarzyną Nosowską. Jak do Agaty mam neutralny stosunek i nic nie mogę o tej kobiecie powiedzieć, tak teksty Kaśki jak i jej poglądy są mi niesamowicie bliskie. W rozmowie o samotności, terapii i problemach z samym sobą padło stwierdzenie, że Nosowska w dzieciństwie często słyszała prośby matki o tym, że powinna być grzeczna i nigdy nie wiedziała o który aspekt jej chodzi. Czuła się zagubiona i miała poczucie, że nie potrafi spełnić jej oczekiwań. Bo co to tak naprawdę znaczy?

Grzeczny = spokojny?

Dla niektórych grzeczne dziecko to dziecko ciche, spokojne, które nie hałasuje podczas zabawy, nie krzyczy na placu zabaw, chodzi powoli zamiast biegać, skakać i potrącać kolegów, cierpliwie czeka na swoją kolej.

Grzeczny = posłuszny?

Niektórzy dorośli przez bycie grzecznym rozumieją bycie posłusznym. Taki grzeczny Przedszkojak będzie sumiennie słuchał wszystkich poleceń rodziców, pani w przedszkolu, dziadków i niezwłocznie je wykonywał. Nie będzie miejsca na dyskusje, pytania czy wątpliwości dziecka, już nie mówiąc o sprzeciwie czy buncie. Są zasady i należy się do nich dostosowywać zawsze i wszędzie.

Grzeczny = miły?

Czy grzeczny maluch to dla Ciebie taki, który do wszystkich szeroko się uśmiecha? Potrafi sam od siebie powiedzieć głośne „Dzień dobry” sąsiadce i pani dyrektor na korytarzu, jest kulturalny w każdym aspekcie codzienności.

Grzeczny = koleżeński?

A może to, że Twoje dziecko będzie idealnym kolegą dla rówieśników i chętnie będzie dzielił się swoimi zabawkami będzie dla Ciebie oznaką jego grzeczności? Nigdy nie sprzeciwi się, kiedy będzie niesprawiedliwie traktowany i będzie unikał jak ognia kłótni i sprzeczek. To oznacza bycie grzecznym?

I co? Które znaczenie słowa „grzeczny” jest Ci najbliższe? Które z nich masz na myśli używając tego stwierdzenia? A może jest jeszcze inny sposób rozumienia słowa „grzeczny”, którego nie wymieniłam?

Nie mów o dziecku „grzeczny”

Większość rodziców odbierając malucha z mojej grupy oczekiwała ode mnie, że odpowiem im na pytanie „Grzeczny był?” i tym samym podsumuję setki sytuacji i zachowań dziecka, które wystąpiły przez cały dzień. Początkowo, jeśli nie miałam zastrzeżeń do zachowania Przedszkojaka – tak właśnie odpowiadałam z uśmiechem na twarzy. W kolejnych latach pracy zaczęłam się wobec tego trochę buntować. Miałam wrażenie, że taka wymiana zdań prowadzi najczęściej do nieporozumień – mama czy tata byli przekonani, że malec nie pokłócił się dziś z żadnym kolegą, a ja miałam na myśli raczej to, że pięknie zachowywał się w łazience, z czym do tej pory miał trudności. I co? Dogadaliśmy się?

W mojej obecnej sytuacji życiowej kłuje mnie to jeszcze bardziej. Krew mnie zalewa po uszy jak słyszę pytania o to, jaki mój synek był w ciągu dnia. „I jak tam? Grzeczny był dzisiaj?”. Jak ja tego nie znoszę! O co mnie pytają? Czy nie płakał za dużo? Czy ładnie spał? Czy bawił się swoimi zabawkami i ich nie rozrzucał? Czy nie pluł brokułem na prawo i lewo kiedy go karmiłam? Czy nie musiałam go nosić na rękach godzinami? No bo chyba nie o to, czy półroczniak słuchał i wykonywał moje prośby i polecenia? Niemowlak nie odpowiada w żaden sposób za swoje zachowanie, kierują nim tylko jego potrzeby i ciekawość świata. Więc jak on może intencjonalnie próbować być „grzecznym”? W moim odczuciu nie istnieje grzeczny niemowlak. Bobas może być spokojny, uśmiechnięty, radosny, ale nie „grzeczny”! Tak samo jak nie powinien funkcjonować grzeczny Przedszkojak.

Do czego Cię namawiam? Spróbuj ze swojego słownika wyeliminować to słowo, które padło już w tym tekście kilkadziesiąt razy. Niech zacznie ono funkcjonować jak imię „tego, którego imienia nie wolno wymawiać”. W zamian mów to, co faktycznie masz na myśli. Do dziecka i o dziecku.

Co mówić do dziecka? Przykładowe zwroty

Zamiast nic nie mówiącego „Bądź grzeczny” spróbuj dokładnie sformułować swoje oczekiwania:

  • „Bądź dobrym kolegą i pozwól Michałkowi pobawić się Twoim samochodem.”
  • „Wchodzimy do sklepu, chciałabym, żebyś nie biegał między regałami.”
  • „Pamiętaj, że to co mówi pani w przedszkolu jest ważne.”
  • „Dzisiaj zostajesz u babci na noc. Proszę, żebyś nie zachlapał babci łazienki podczas kąpieli.

To tylko przykłady z wybranych sytuacji. Co je łączy? Konkret. Nazywaj wszystko po imieniu, nie używając ogólnika „grzeczny”. Jestem pewna, że wtedy Twój maluch zapamięta to, o co go prosiłaś i postara się to wykonać.

WAŻNE! Jeśli już musisz rzucić coś takiego na pożegnanie do dziecka (musisz, bo się udusisz, nie umiesz inaczej i kropka), wybierz tylko jeden aspekt zachowania dziecka i o nim powiedz. Nie twórz zdań wielokrotnie złożonych, Przedszkojak nigdy tego nie przyswoi. Jeśli najważniejsze dla Ciebie jest posłuszeństwo, powiedz o słuchaniu dorosłego, jeśli zależy Ci na byciu cicho, nazwij to wprost. Ja jednak namawiam Cię do zupełnego zrezygnowania z tego hasła na odchodne. Pokaż dziecku, że ufasz, że wie jak się powinien zachować w przedszkolu/u babci/na wycieczce. Porozmawiaj o tym z nim wcześniej (pewnie rozmawiasz każdego dnia) i zamiast rzucać polecenie życz mu miłego dnia i dobrej zabawy!

A o co możesz zapytać nauczyciela chcąc dowiedzieć się jak zachowywał się dziś Twój Przedszkojak? Tak samo powinnaś pytać o konkret.

  • „Zjadł w ciszy cały obiadek?”
  • „Bawił się z kolegami?”
  • „Brał udział w zajęciach? Słuchał poleceń?”
  • „Pamiętał o zasadach kontraktu?”

Może Ci się wydawać, że w taki sposób niewiele się dowiesz, bo pytać będziesz tylko o wycinek dnia, a nie każdy jego fragment. Daję Ci słowo, że lepiej dla Ciebie, żeby Pani odpowiedziała Ci rzetelnie i zgodnie z prawdą na Twoje konkretne pytanie niż żebyś usłyszała zdawkowe „Grzeczny był”, za którym nie wiesz co się kryje.

To co? Przekonałam Cię? Kto bierze udział w challange „unikamslowagrzeczny”? Spróbujcie koniecznie i dajcie znać, jakie efekty zauważyłyście. Bo tego, że się pojawią jestem pewna! Edukuj też inne mamy, babcie, dziadków, wujków i ciocie, a nawet panie w przedszkolach i podeślij komu trzeba link do tego tekstu. Zróbmy coś dobrego dla naszych dzieci i dla skutecznej komunikacji dorosłych! 

Pin It on Pinterest